I tak oto mamy już pierwszy dzień września...
Teraz to już tylko pozostało nam wypatrywać kolorowych liści.
No ale cóż taka kolej rzeczy.
Kilka dni temu dostałam zamówienie na anioła, z tym tylko zastrzeżeniem, że ma to być mężczyzna.
Zamówiła go znajoma mojej mamy, posiadaczka mojej pierwszej Tildy.
Zamówienie przyjęłam z miłą chęcią i szybciutko zabrałam się do pracy, której efektem jest ten Śpioch, mam nadzieję, że jest w 100% męski.
Przez ostatnie dni pracowałam nad obiecanym niciakiem.
Jest on już prawie ukończony, pozostało tylko lakierowanie i skręcenie w jedną całość.
Niestety pogoda nie sprzyja lakierowaniu na balkonie, a innego miejsca nie posiadam.
Ale mam nadzieję, że lada dzień będę mogła go Wam zaprezentować.
Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję za odwiedziny:-)








