Uszycie kolejnej Tildy planowałam już od dłuższego czasu, ale jakoś te upały nie wpływały na mnie twórczo. Stwierdzam, że mniej słoneczna pogoda, w moim wypadku sprzyja tworzeniu.
Dzisiaj przedstawiam Wam dwie Anielice, które udało mi się ukończyć wczoraj wieczorkiem.
Pogoda do sesji zdjęciowej nie najlepsza, ale jakoś dzisiaj się udało;)
Dzisiaj mam zamiar cały dzień leniuchować, może tylko trochę posprzątam, żeby nie było;)
No i ogórki rano na targu kupiłam, więc trzeba będzie kilka słoików zrobić.
Ale kto wie co mi później do głowy wpadnie, bo sobota zapowiada się długa....
pochmurno jest i tak jakoś melancholijnie, więc może coś wykombinuję.


Pozdrawiam Was cieplutko,
dziękuję za odwiedzinki i miłe słówka, które u mnie zostawiacie,
bo to one nadają mi sił do tworzenia!!!




