Oj, co to była za tydzień.....
Nawet się nie spodziewałam, że moje ptaszynki aż tak się komuś spodobają, że zapragnie je mieć.
Wszystkie, które ostatnio wam pokazałam poszły od ręki, a następnie dostałam zamówienia na kolejne.
Bardzo mnie to ucieszyło i dodało zapału do pracy, więc cały tydzień spędziłam szyjąc, zajmując się Ewcią, szyjąc i jeszcze raz szyjąc.
Trochę zaniedbałam obowiązki domowe ale dziś robię sobie przerwę od robótek ręcznych, więc trochę poprasuję i posprzątam...no może wieczorem coś wyhaftuję bo już mnie korcą nowe wzorki i zakupione dziś muliny:-)
Wczoraj wieczorem po skończonej pracy wyszłam z mężem na zabawę andrzejkową (z jego pracy), i moja Ewcia po raz pierwszy została sama (czytaj z babcią) a my poszliśmy poszaleć :-)
Ależ mi było potrzebne takie wyjście, aby sobie tak poszaleć, potańczyć....no ale dzisiaj jestem już grzeczną mamusią.
A oto tworki tego tygodnia:
Zamówienie no 1
Z tym zamówieniem powędrowały również moje 4 świąteczne woreczki.
Zamówienie no 2
No i jeszcze korciły mnie magnesy, więc tak na start zrobiłam troszkę w klimacie świątecznym.
Zaczęłam również powolutku myśleć nad ozdobami dla mnie, i w następnym tygodniu biorę się za ozdoby do mojego domku.
Pozdrawiam Was kochane, dziękuję za przemiłe komentarze i obiecuję, że w weekend poodwiedzam Wszystkie Wasze blogi, bo w ostatnim tygodniu mało bywałam :-)



























