niedziela, 12 grudnia 2010

Wyniki Candy

Witajcie,
Minęła 24:00, zatem zamknęłam listę osób chętnych na przygarnięcie moich cukierasków.
Przyznam, że nie spodziewałam się aż tak wielu chętnych.
Cieszę się, że moje candy przypadło Wam do gustu.

Z pośród 88 pozostawionych komentarzy, został wylosowany ten jeden, o numerze 32.



A pod wygranym numerem kryje się:

Kochana, gratuluję wygranej i czekam na maila z adresem.

Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za udział w mojej zabawie.

Życzę udanej nocki.
Dobranoc!!!

czwartek, 9 grudnia 2010

Seria skarpet dla "moich" dzieci.

Dziś będzie o mikołaju, bo właśnie z jego okazji powstała mała seria spersonalizowanych skarpet dla wszystkich "moich" dzieci. Skarpety uszyte były na mikołaja i w tym dniu miały znaleźć się we wszystkich domach, ale do domu małej Oli dotarła dopiero dziś, bo jej niegrzeczna mama na pocztę szła od poniedziałku i dojść nie mogła, ale dzisiaj już odebrała, więc mogę pokazać owe skarpety.
Powstało ich cztery. Dla moich bratanków: Michała i Antosia, dla małej Oli, córki mojej przyjaciółki oraz dla mojej Ewci.
Szycie ich sprawiło mi wiele radości, bo przecież tworzone były z myślą o małych dzieciach :-)
Ja sama w dzieciństwie oglądając amerykańskie filmy marzyłam o takiej skarpecie, ale niestety w latach osiemdziesiątych w Polsce, mogłam zapomnieć, więc teraz sobie odbijam.
Oczywiście skarpety dla dzieci nie były puste.

A oto wszystkie cztery razem, z góry przepraszam za jakość zdjęcia, ale w przedpokoju nie było dobrego światła:


I teraz wszystkie z osobna:
Dla Michała:


Dla Antosia:


Dla Oli:


Dla Ewy:



Powstały jeszcze kolejne ptaszki. Nie wiem jak to jest z nimi, że tak szybko jak powstają, tak szybko wyfruwają do rodzinki i znajomych. Mam nadzieję, że choć kilka pozostanie u mnie w domu. Jak na razie z wszystkich powstałych ostał mi się jeden, no i dwa czekają na losowanie candy.


Dziękuję Wam wszystkim za przemiłe komentarze oraz za tak liczny udział w moim Candy.
Teraz znikam do mojego starego łucznika, bo moja kochana Ewcia już słodko śpi i ja mogę szaleć:-)

sobota, 4 grudnia 2010

Moje pierwsze Candy

Dzisiaj zapraszam Was do udziału w moim pierwszym Candy.
Miałam je zorganizować na 100 obserwatora, ale z racji tego, że zbliżają się święta, postanowiłam je troszkę przyspieszyć.

Do wygrania będzie mój biały domek, który prezentowałam jakiś czas temu, jednakże weszłam w posiadanie nowego, brązowego, który teraz zamieszka na miejscu tego białego oraz dwie ptaszynki i serduszko z konikiem.



Zasady takie jak u wszystkich czyli pozostawienie komentarza pod tym postem oraz podlinkowane zdjęcie z informacją o moim candy u siebie na blogu.

Zapisy trwają do północy 11 grudnia, a losowanie nastąpi 12 grudnia.

Wszystkich chętnych bardzo serdecznie zapraszam!!!

Życzę Wszystkim bardzo udanego weekendu:-)

wtorek, 30 listopada 2010

Wymarzona Kratka i związane z nią inspiracje.

Ależ nasypało nam śniegu przez ostatnie dwa dni!!! 
Musiałam zapomnieć o codziennym spacerze z Ewą, więc wyładowałam energię w inny, zapewne  znany większości z Was sposób, a mianowicie zasiadłam do maszyny.

Całość prezentowanych dzisiaj ozdób powstawała sukcesywnie w ciągu ostatniego tygodnia, a skarpetę uszyłam wczoraj jeszcze przed północą, tak mnie jakoś energia rozpierała.

W moim domu, podobnie jak i u niektórych z Was, w te święta będzie królowała czerwono - biała kratka.
Motyw kratki marzył mi się już od dłuższego czasu. 
Intensywnie poszukiwałam takiej drobniutkiej, niestety dwa tygodnie poszukiwań skończyły się fiaskiem. Dobrze, że jakiś czas temu dostałam od mojej bratowej kawałek tej, którą dzisiaj prezentuję. Owy kawałek nie miał więcej jak 50 x 50 cm i bardzo było mi smutno, ponieważ chciałam, aby moje tegoroczne ozdoby były jakoś ze sobą powiązane, a tutaj na pewno mi braknie...ale zadzwoniłam do mojej bratówki i okazało się, że ma jeszcze końcówkę tego materiału i może mi ją odstąpić. Jakaż była moja radość na tą optymistyczną wiadomość. I tak oto mogę pochwalić się serią kratkowych ozdób świątecznych.

Nie muszę chyba pisać kogo zawieszki i serduszka były dla mnie inspiracją, na pewno same poznacie....taaaaaak to nasza Atena.
Droga Anetko dziękuję za świąteczne inspiracje.

A więc zapraszam do oglądnięcia.

Serduszka:


Tył serduszek:

Zawieszki:


Skarpeta na świąteczne słodycze:

No i tutaj jeszcze mały konik, pierwszy...ale nie ostatni:

Pragnę podziękować również MarcieAgacie oraz Ani za wszystkie śliczne wzorki, którymi zechciały się ze mną podzielić. Na pewno jeszcze powstaną kolejne świąteczne wytwory.

Cieszę się również, że mój pierwszy kurs spodobał się i z tego co wiem, dzięki niemu powstała już pierwsza praca.

A i zapomniałabym dodać, że zgłaszam moje aniołkowe zawieszki do szufladowego wyzwania.

Kochane  pozdrawiam Was gorąco.

środa, 24 listopada 2010

Kurs szycia świątecznego woreczka

Witajcie Kochane.
Dzisiaj będzie kurs szycia świątecznego woreczka.
Nie wiem czy gdzieś na blogach ktoś wcześniej prezentował jak go uszyć, zapewne tak, ale ja postanowiłam stworzyć swój własny, dla tych z Was, które zaczynają swoją przygodę z szyciem 
i którym każda wskazówka jest przydatna.

Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale brązowy len i dzisiejsza pogoda nie dały mi wiele szans na lepszą jakość.



Potrzebne nam będzie:
- prostokąt materiału o wymiarach około 74 X 25 cm
- mały kwadrat około 13 x 13 cm
- Ozdobna wstążeczka około 28 cm
- satynowa tasiemka lub sznurek 2 razy po 70 cm

Worek będzie miał wymiar ok. 30 x 21 cm.

Krok 1.
Wycinamy prostokąt o wymiarach 74x25 cm, następnie obrabiamy brzegi na maszynie.

Krok 2.
Obrobiony prostokąt składamy na pół.
Wycięty wcześniej mały kwadrat zaprasowujemy na brzegach i przypinamy w wybranym miejscu na worku.


Następnie naszywamy kwadrat na worek, a do kwadratu przyszywamy wstążeczkę zrobioną z tasiemki.


Po naszyciu aplikacji składamy worek na pół, aplikacją do środka


Krok 3.
Odmierzamy 27 cm od dołu worka i zaznaczamy linią to miejsce, następnie rysujemy drugą linię około 1- 1,5 cm powyżej.



Krok 4.
Przystępujemy do zszywania worka. 
Zszywamy od góry do pierwszej linii, (zostawiamy nie zszyty odznaczony centymetr) oraz od drugiej linii do samego dołu worka.



Krok 5.
Po zszyciu brzegów worka, rozprasowujemy szwy.


Następnie wywijamy górę worka na zewnątrz, tak około 4,5 cm. Bardzo ważne jest aby brzeg wywiniętego materiału znajdował się około 0,5 - 1 cm poniżej dolnego brzegu dziurki, tak aby później można było zszyć ze sobą obie warstwy materiału.



Na zdjęciu powyżej widać dziurkę, w którą po zszyciu będzie wciągnięty sznurek.

Krok 6.
Przeszywamy dookoła, nad dziurką.

Następnie przeszywamy drugim szwem pod dziurką. Należy dopilnować aby ten szew przeszył również wywinięty od spodu materiał.

W ten sposób powstaje nam tulejka, w którą wciągniemy sznurek.


Krok 7.
Teraz już możemy wywinąć worek na prawą stronę


oraz wciągnąć tasiemkę lub sznurek. Jeden wciągamy z jednej strony dookoła i wiążemy, a drugi z drugiej.


I już mamy taki oto świąteczny woreczek:


Mam nadzieję, że choć trochę czytelny jest ten kurs. Za niedociągnięcia z góry przepraszam, ale po raz pierwszy przygotowuję coś takiego.

Życzę Wam udanego popołudnia!!!